Oh, właśnie zauważyłem, że na pasku bocznym pojawiła się sekcja "Współtwórcy" - jawnie umieszczająca mnie wśród autorów bloga. No nie sądziłem, że jeden gościnny wpis wystarczy. Naprawdę...
Tyle zaskoczenia. Teraz wspomnienia: zimne deszcze przywołują dotyk (ciepłego piasku).
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kristina. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kristina. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 26 sierpnia 2010
środa, 21 lipca 2010
Vengo
Kochany pamiętniczku,
właśnie dojechaliśmy do Barcelony. od dziś Maganuna Kristina Barcelona znów, do odwołania. tym razem przyjechaliśmy samochodem, i po prawie 2,5 tys.km. są dwie strategie prowadzenia auta:
1. do usranej śmierci
2. aż oczy wypadną
Z. obrała obydwie, po czym wydała na parkingu gdzieś okrzyk grozy zakrywając twarz dłońmi, bo biegło na nią coś strasznego i czarnego, czyli jej cień.
poza tym
a poza tym mózg został gdzieś po drodze za Avignonem.
właśnie dojechaliśmy do Barcelony. od dziś Maganuna Kristina Barcelona znów, do odwołania. tym razem przyjechaliśmy samochodem, i po prawie 2,5 tys.km. są dwie strategie prowadzenia auta:
1. do usranej śmierci
2. aż oczy wypadną
Z. obrała obydwie, po czym wydała na parkingu gdzieś okrzyk grozy zakrywając twarz dłońmi, bo biegło na nią coś strasznego i czarnego, czyli jej cień.
poza tym
a poza tym mózg został gdzieś po drodze za Avignonem.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)