no może i by było kilka fajnych historyjek do opowiedzenie, ale powinnam się skupić na kończeniu studiów. oczywiście w morzu rozpraszaczy i odciągaczy odmagisterskich notatka na blogu jest mała kroplą, no ale.
więc mam nową podłogę (to nie historyjka, tylko myślę, co nowego), nowego kota (przebudzenie wielokrotne nocne przez wejście kota na głowę zaliczone), nowy... e. z nowych to wszystko, i nadal mam tę sama magisterkę, ale już jest coraz lepiej.
(kot toczy i rozgryza kulki filcowane koloru pomarańczy)
c.d.n.
poniedziałek, 18 października 2010
wtorek, 5 października 2010
czwartek, 30 września 2010
sobota, 25 września 2010
...mene mrtve
nimniejszym oświadczam, że Maganunę pochłonęła skrzynka Jumanji i na wierzchu wcale nie było napisane, jak sugerował S., mgr-plgt-mgnn (może tylko od spodu, i to zatarte). przebywa w krajach ościenno-zmyślonych pod banderą Brak KoncepcjiNa Szycie.
do viđenja (tymczasem)
do viđenja (tymczasem)
sobota, 18 września 2010
A dos metros... en ninguna parte
Leżę na kocu na podłodze, bo ostatnio zbyt się oddaliłam od ziemi. Podłoga mnie uspokaja. Przyniosłam swoje skrzynki z saszetkami cukru ze Stron Świata i cieszę oczy, przebieram. W głośniku gra muzyka. Odpowiednia na wieczór z cukrem, czyli np. Helena Vondráčková z Sound of Silence.
Widać, że leżę i zastanawiam się, co może przynieść nowy rok:) (lata zaczynają się z październikami).
Widać, że leżę i zastanawiam się, co może przynieść nowy rok:) (lata zaczynają się z październikami).
czwartek, 9 września 2010
Noworoczne Ciastko W Kropki
Świętując dzięki informacjom Natalii nowy rok (mimo że obchodzę raczej pogański z listopadem), zapodam historię z szycia wziętą. Choć chodzi raczej o tzw. opisy przyrody. Otóż Z. ostatnio wiozła pewną Brazyliszkę w srodku nocy nad morze, żeby mogła "odprawić swoje pogańskie rytuały oczyszczania, których to należy dokonywać w ostatni piątek miesiąca przy pełni księżyca, czy jakoś tak. Siedziała w tej wodzie i siedziała, a pieski biegały oszalałe po plaży i chciały ją ratować, ze się niby topi.
Potem wywlekła sporą muszlę z wody i powiedziała, że to regalo [podarunek] od bozi jakiejśtam."
Wot historia. O życiu Mgnn nie będzie, bo nie szyje, tylko pisze magisterkę (pełna szaleńczego zapału). Ale dla Z., z racji wykonywanego zawodu, będzie obrazek inspirujący poniżej:
Potem wywlekła sporą muszlę z wody i powiedziała, że to regalo [podarunek] od bozi jakiejśtam."
Wot historia. O życiu Mgnn nie będzie, bo nie szyje, tylko pisze magisterkę (pełna szaleńczego zapału). Ale dla Z., z racji wykonywanego zawodu, będzie obrazek inspirujący poniżej:
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)











